Wyszukiwanie / Search

piątek, 17 stycznia 2014

Biało-czerwona wersja Odette and Odile

Wersja biało-czerwona naszyjnika z Odette and Odile Collection.
Został wykonany z koralików Toho Round 11 Opaque-Lustered White, Swarovski Bicone Light Siam 4 mm i zawieszki Swarovski Wing 27 mm Red Magma.
Półfabrykaty metalowe w kolorze srebrnym.

wtorek, 7 stycznia 2014

Serduszkowe bransoletki

Zapewne pamiętacie moją złoto-czerwoną walentynkową bransoletkę z drobnych koralików.
Na zamówienie powstały jej inne wersje z koralików Toho:
  • Opaque-Frosted Lavender i Permanent Finish-Galvanized Aluminium
  • Transparent Garnet i Opaque-Lustered White



sobota, 4 stycznia 2014

Życzenia Noworoczne

Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku.
Dużo radości, którą dają nam koraliki.
Dużo cierpliwości, która przyda się przy trudnych wzorach i dużych pracach.
Dużo zdrowia, dla biegania po sklepach koralikowych i na craftowe spotkania.
Dużo pieniędzy, które można wymienić na walutę koralikową.
Dużo spokoju, aby rodzinka nam nie przeszkadzała w wyplataniu.
Wymarzonego miejsca pracy, które pomieści wszystkie potrzebne przedmioty z schematycznym porządkiem.
I kolejki klientów z górą zamówień tak żeby czasu było za mało ;)

Poniżej zamiennik tegorocznej choinki, gdyż nasz kotek lubi wszystko co błyszczące, szeleszczące i dynda.


Caprice 2 - przeróbka

W czerwcu w 2011 roku wykonałam granatowo-niebieską bransoletkę Caprice z karabińczykiem.
Były to czasy kiedy do wyplatania używałam koralików z Jablonexu i nici nylonowej przeźroczystej, która rewelacyjnie sprawdza się w soutache, ale nie koniecznie w beadingu.
Bransoletka po dwóch latach dobrego sprawowania się nie wytrzymała szybkiego marszu i długich rękawów grubego wełnianego płaszcza.
Przerwała się warstwa z kryształkami i zaczęły wypadać koraliki.
I tu sprawdziła się metoda robienia dużej liczby supełków w małych odstępach wyplatanej biżuterii.
Jeśli chciałabym załatać tylko pęknięty fragment nie miałabym za dużo pracy.
Dbam jednak o jak najwyższą jakość mojej biżuterii więc postanowiłam się zrehabilitować za błąd wynikły z powodu braku doświadczenia, które miało miejsce 2 lata temu.
Każda z osób zajmujących się beadingiem wie jak dużo wiedzy i doświadczenia przyswajamy w tak dużym odstępie czasu, a w szczególności gdy jest to nasze ukochane hobby.
Sprułam całą bransoletkę i wyplotłam ją nicią nylonową Nymo o rozmiarze D.
Brzegi na zapięcie wzmocniłam kilkoma przeplotami dodatkowymi.
Kryształki zostały zabezpieczone supełkami w każdym rzędzie na górze i dole, jeśli nić zostanie przecięta spruje się tylko jeden pionowy rządek
Wymieniłam zapięcie z karabińczyka na wersję bardziej bezpieczną i wygodniejszą typu Slide w kolorze gunmetal (czarne, ciemne srebro). Zapięcie to rozprowadza naciąg na całą bransoletkę nie, jak w przypadku karabińczyka, na mały fragment, który może się przerwać.
Dzięki tym wszystkim zabiegom bransoletka jest piękniejsza, sztywniejsza, bezpieczniejsza i myślę, że wytrzyma przez kolejne lata. ;)