Wyszukiwanie / Search

niedziela, 1 listopada 2015

Moje Pocket Letters, które przepadły

Dzisiaj będzie smutny post. 
Pochwalę się Pocket Letters, które zrobiłam do tej pory.
Wykonałam ich 4 i nawiązałam rewelacyjną korespondencyjną znajomość.
Niestety PL ma plusy i minusy. Te drugie dopadły mnie już na samym początku zabawy.
Pierwszy PL został wysłany do Pani, która przestała odpisywać na wiadomości i nie napisała do dzisiaj czy otrzymała paczkę. Nie wiem czy zostałam oszukana, czy list zaginął na Poczcie w Polsce lub USA.
Bardzo to boli gdyż moja mama zrobiła dla Niej szydełkową serwetkę a ja dałam w prezencie kolczyki, no i przepadło pół dnia pracy nad tym projektem. Styl shabby chic.
Wyglądał tak:
Drugi Pocket Letter w ogóle nie dotarła do Pani, z którą się wymieniałam. Pani też nie wysłała swojego tłumacząc się wypadkiem i pobytem w szpitalu. Nie wykonałam kopii z braku zaufania po wcześniejszej sytuacji. Ten PL był już skromniejszy. Niestety w tej zabawie trzeba mieć do ludzi ograniczone zaufanie. Tematem były zwierzęta.
Jak widzicie w tej zabawie można wykorzystywać różne techniki rękodzieła nie tylko te typowe dla scrapbookingu.
Obiecuję, że następny post będzie weselszy. 
Pokażę wam PL, które wysłałam do Crysty i te, które od Niej otrzymałam.
Tylko Ona okazała się być najbardziej wiarygodną i uczciwą osobą.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz